czwartek, 2 maja 2013

Warsztaty kosmetyczne z marką ZIAJA - 27.04.2013

W sobotę tj. 27.04.2013 miałam przyjemność uczestniczyć na warsztatach zorganizowanych przez firmę Ziaja w Gabinecie kosmetycznym w Rzeszowie przy ulicy Zagłoby 8/7b. 
Każda blogerka, która była na marcowym "Dniu Kobiet" w Rzeszowie otrzymała takie zaproszenie. Nie każda dziewczyna miała możliwość być na warsztatach i z 25 było nas w sobotę niestety tylko 12.


Na początku było słów kilka od samej właścicielki. Pani Monika Fruga przywitała nas razem z personelem bardzo serdecznie. Potem opowiedziała nam troszkę o firmie ZIAJA. Cały gabinet jak i sklep miałyśmy na wyłączność. Po tym wstępie dowiedziałyśmy się czym będziemy się zajmować na tych warsztatach. Podzieliłyśmy się na mniejsze zespoły i miałyśmy przejść po 5 gabinecikach po kolei. W każdym z nich dowiedziałam się dużo ciekawych rzeczy. Np w gabinecie w którym przeprowadza się analizę kolorystyczną dowiedziałam się, że mój typ urody to Pani Lato (chłodny typ), powinnam używać cieni pastelowych, broń boże perłowych. Pani Regina powiedziała mi, że powinnam robić sobie kreski na oczach (z racji, że są takie duże :P), przeanalizowała mi również kolor włosów i na pewno nigdy nie zostanę blondynką. Kolory jakie mi pasują to właśnie takie ciemno brązowe, czekoladowe mogą być z jakimiś refleksami bordowymi. Usta w kolorach czerwieni.


Później każda z nas miała zrobiony masaż dłoni z maską, a następnie zabieg parafinowy. Przyznam się, że to był mój "pierwszy raz" ale powiem Wam, że na pewno nie ostatni. Moje dłonie po tym zabiegu były po prostu boskie - aksamitne i delikatne niczym skóra niemowlaka. Po przyjściu do domu cały czas głaskałam swoje dłonie i nie mogłam wyjść z podziwu, że są takie miękkie i gładkie :)


Panie opowiedziały nam o zabiegu mikrodermabrazji, dla kogo taki zabieg i kiedy się go wykonuje. Teraz wiem, że na przełomie jesieni i zimy. Nie wolno go wykonywać w lecie, żeby nie mieć przebarwień na skórze. Potem kilka słów na temat peelingu kawitacyjnego i zabiegu sonoforezy. Ja to miałam takie szczęście, że po sonoforezie spuchła mi ręka :// i kilka godzin utrzymywała mi się opuchlizna. 
Panie przedstawiły nam linię kosmetyków ZIAJA PRO. Miałam "przyjemność" powąchać maseczkę z alg...masakra zapach ma okropny, ale w działaniu ponoć jest świetna. Ale nie wiem czy wytrzymałabym z taką zieloną śmierdzącą mazią na twarzy :D
A na koniec odwiedziłyśmy gabinet pedicuru. Pani Monika uświadomiła mnie i nie tylko mnie, że podczas kąpieli nie powinno się używać tarki do stóp itp dopiero po wyjściu z kąpieli. Nie wiem czemu ja to zawsze robiłam "w" kąpieli :D


Tak wyglądają właśnie pomoce, którymi wykonuje się analizę kolorystyczną:


A to są właśnie kolory odpowiednie dla "Lata" czyli dla mnie  :)


Na zakończenie dostałyśmy miłe upominki z najnowszej linii kosmetycznej ZIAJA MED - Kuracja dermatologiczna AZS (atopowe zapalenie skóry).



Cudownie spędzone chwile, przemiły personel, aż chce się tam wracać . . . ;))
Dziękuję Ziaji i dziewczynom za miłe spotkanie no i Joannie za masaż lewej dłoni ;P 
Fajnie było w przerwach poplotkować z dziewczynami przy kawce i ciasteczkach.

Ciężko przelać na papier tyle informacji jakich się tam dowiedziałam. 
Ale o tyle wzbogaciły one moją wiedzę. Inaczej teraz zacznę podchodzić do różnych spraw :D



środa, 1 maja 2013

Kolejny ulubieniec lata - oczywiście od Golden Rose "RICH COLOR nr 06"

Czy ja już Wam wspominałam, że kocham lakiery?? :D
A już Golden Rose to w szczególności - ubóstwiam od wielu lat, tylko teraz mam je na czym pokazywać :P
Moje pazurki nie są jeszcze w pełni równe więc za to Was przepraszam. Jak na razie są w fazie wzrostu i dopiero za niedługo będę mogła je jakoś fajnie ukształtować :))

A dzisiaj przedstawiam Wam kolejny ciekawy letni kolorek od Golden Rose - RICH COLOR nr 06
Ma takie fajnie mieniące się złote drobinki :)) Kolor sam w sobie jest bardzo delikatny i elegancki.  Szeroki pędzelek znakomicie rozprowadza lakier po płytce. Wystarczy dwa machnięcia po paznokciu i cała płytka jest pokryty lakierem. Już jedna warstwa jest kryjąca, ale ja lubię mocniejszy efekt więc zawsze daje dwie, żeby wydobyć intensywność lakieru, nawet jeśli jest on bardzo jasny :)


Musi ślicznie wyglądać przy letniej opaleniźnie.
I jak Wam się podoba?



poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Słonecze paznokcie od Golden Rose

Wiem, że już pewnie macie dość moich postów lakierowych...trochę już wieje nudą. Ale ostatnio mam tylko nastrój na malowanie paznokci każdego dnia innym kolorem i dlatego moje notki nie będą urozmaicone do odwołania hehe :D musicie mi wybaczyć :))

Na dzisiaj znów moje kochane Goldenki :))











Jak Wam się podoba taka kolorystyka? 





poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Żarówki na paznokciach :D

Lakier jest obłędny, szkoda, że mam tylko taki kolor tego neonka :D Przydałby się jeszcze inny kolorek, żeby łączyć je razem :) Fajny, szeroki pędzelek dzięki któremu lakier szybko się rozprowadza po płytce. Konsystencja jest jak dla mnie w sam raz. Mam tu 3 warstwy lakieru, żeby oddać efekt "żarówy". 

Co tu dużo mówić... GOLDEN ROSE - RICH COLOR nr 08
Zobaczcie same jak daje po oczach :))



Lubicie takie żarówki?
Czy to tylko kolor dla nastolatek, bo sama się zastanawiam czy mi jeszcze pasuje tak szaleć?




piątek, 12 kwietnia 2013

Różowo mi :D - no to czas na zmiany :))

Skoro mam już książkę Ewy to teraz trzeba coś z tym dalej zrobić :D
Udało mi się kupić buciki, które z lenistwa przegapiłam, ale przy pewnej pomocy udało się je zdobyć :)) Są śliczne :)) 
No i do tego pięknie pasujący lakier Golden Rose RICH COLOR NR 08 :) om nomm
Teraz w końcu się zmotywuję :) Poza tym będę miała trenera personalnego, który mam nadzieję będzie mnie motywował do działania :) Na początek filmik, który jak dla mnie jest mega motywujący...chciałabym tak wygladać jak one. Mają boskie ciała...ehhh 
Same zobaczcie klik :))

A tutaj moje perełki :))



Jeszcze tylko muszę sobie zmienić sznurówki na różowy neonowy "żarówiasty" jak to mówią :D
 
Czyż nie są słodkie? 
A jak Wam się podoba ten lakier...nie za bardzo rzucający się w oczy :D ?



 

sobota, 6 kwietnia 2013

Wszyscy mają Ewe, mam i ja :D

A dzisiaj długo oczekiwana książka :)
Szkoda, że troszeczkę mnie zawiodła :( myślałam, że znajdę w niej inspiracje i zdjęcia kobiet, które zmieniły się dzięki ćwiczeniom z Ewą. Wtedy miałabym większa motywację. 
W książce jedynie możemy znaleźć przepisy które zajmują 2/3 książki, a reszta to ćwiczenia.



A oto kilka motywacji na każdy dzień 30 dniowej metamorfozy :)
Ciekawe czy mi się uda pokonać siebie i swoje słabości :D


Może słowa Ewy mnie zmotywują do pracy nad sobą!!
A Wy jakie macie odczucia na temat tej książki?




piątek, 5 kwietnia 2013

Różana kąpiel od THE SECRET SOAP STORE

Od producenta:
Musująca Kula do Kąpieli Róża - wytwarzana na bazie naturalnych składników  z dodatkiem olejków eterycznych i suszonych płatków róż- doskonale oczyszcza i odżywia suchą i zmęczona skórę, dodatkowo zmiękcza wodę, zamieniając kąpiel w domowe Spa. Na długo pozostawia intensywny aromat.
Produkt wolny od parabenów (paraben free), olejów mineralnych i pochodnych ropy naftowej.
Produkt przebadany dermatologicznie.

Cena:
8,50 zł w promocji 

Skład:
Sodium Bicarbonate, Citric Acid, Sodium Sulfate, Parfum, Grape Seed Oil, Citronellol, Geraniol, Benzyl Salicylate, Hydroxycitronellal, Linalool, Eugenol, CI 14720




Mam mieszane uczucia co do tej kuli. Te dobre odczucia powstały za sprawą różanego zapachu, a że od dawna kocham zapach róży w każdym kosmetyku to mogłam się upajać tym zapachem w wannie, ale niestety zbyt krótko. Zapach ten przypomniał mi dzieciństwo i woń jadalnej róży rosnącej na krzaczkach z których to płatków moja babcia robiła soki. 
Zapach różanej kuli był bardzo intensywny podczas wrzucania jej do wody. Po chwili niestety tego aromatu nie było już czuć. Pozostał tylko różowy kolor wody i kilka suszonych płatków róży pływających gdzieś na dnie wanny. Kula była bardzo pokruszona jak do mnie dotarła, pewnie z powodu wysyłki bez zabezpieczeń. Bardzo szybko się rozpuściła w wodzie. Widać było tylko takie delikatnie musujące bulgotki na powierzchni wody :D Sama kula jak dla mnie jest za droga, ponieważ oprócz tego super zapachu jak dla mnie nic więcej nie robi. Nie czułam żadnego odżywienia na skórze, nie rozumiem również fenomenu oczyszczania. Brakuje w niej olejków, które nawilżą naszą skórę i pozostawią na niej delikatny film. Moim zdaniem kula przyciąga jedynie zapachem.

Różaną musującą kulę do kąpieli dostałam w ramach współpracy od JM Spa&Wellness.
Produkt ten możecie kupić tutaj.



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...