Pogoda za oknem cudowna, a mnie dzisiaj naszło na miętowe paznokcie (czuje lato w powietrzu). Lakier, który użyłam do dzisiejszego mani to ALKEMIKA nr 191. Niestety można go kupić od konsultantek. Nigdzie w sklepie ich nie widziałam :( a szkoda, bo bardzo się z nim polubiłam.
Lakier kosztuje 13,90zł i ma pojemność 9ml. Moim zdaniem kolor jest cudowny. To mój jedyny miętowy lakier. Niestety do tej pory nie trafiłam na taki odcień mięty jak ten.
Już pierwsza warstwa jest w miarę kryjąca. Jednak żeby uzyskać efekt pełnego krycia potrzeba mu dwie warstwy, gdyż po jednej zostawia lekkie prześwity. Szybko schnie (dlatego trzeba nim szybko malować) nawet po dwóch warstwach. Nie roluje się, ani nie zostawia brzydkich smug. Jedyny minus jaki zauważyłam to pędzelek. Taki troszkę twardy i za cienki moim zdaniem, przyzwyczaiłam się do grubych i zaokrąglonych (takich jak oferuje nam Rimmel). Jeśli malujemy przy skórkach trzeba robić kilka poprawek bo ciężko tym pędzelkiem wykonywać manewry zaokrągleń. No ale to chyba taki jeden minus.
Jeśli macie ochotę na takiego miętuska to polecam :)
Jak Wam się podoba?
Macie lakiery z tej firmy?