!!! UWAGA !!!
Serum zwężające pory z organicznym olejem Manuki
Od producenta:
Serum zwężające pory do cery tłustej i mieszanej zapewnia idealnie gładką, pełną blasku cerę.
Olejek Manuka poprawia procesy metaboliczne w komórkach skóry, reguluje pracę gruczołów łojowych, chroni skórę przed przedwczesnym starzeniem. Działa przeciwzapalnie, matuje i wygładza skórę, ściąga rozszerzone pory , stymuluje syntezę kolagenu i elastyny w skórze, uelastycznia naczynia krwionośne. Organiczny olejek z drzewa herbacianego to unikalny naturalny antyseptyk który korzystnie wpływa na tłustą skórę, zapobiega stanom zapalnym i odświeża cerę.
Produkt nie zawiera:
- Parabenów
- Glikoli
- Ftalanów
- Silikonów
- Barwników syntetycznych
Pojemność:
50ml
Cena:
23,90
Dostępność:
Skarby Syberii
A miało być tak pięknie. Użyłam tego serum max 5 razy. Niestety w moim przypadku to o 5 razy za dużo.
Serum jest bezzapachowe. Konsystencja lekko żelowa. Kolor taki mleczno - bezbarwny.
Myślałam, że mi to serum pomoże, niestety jakże się myliłam :( Serum używałam tylko miejscowo, nie na całą twarz!
UWAGA!! Niestety od tygodnia swędzi mnie dosłownie cała twarz, nawet powieki. Okropne uczucie. Nikomu nie życzę. Czuje się źle, a jeszcze gorzej wygląda moja twarz. Na początku nie wiedziałam, że wystąpi uczuleniu po kilku użyciach. Tydzień temu coś mnie na twarzy zaswędziało, no ale nie przypuszczałam, że to początek horroru. Dwa dni później nałożyłam serum na twarz. No i to był błąd!!!! Od tamtego momentu było coraz gorzej. Najpierw swędziały mnie powieki (najgorzej, że swędziało przy rzęsach) oraz okolice brwi. Potem policzki i okolice nosa. Na jednym policzku zrobiła mi się jakaś krostka, która się cały czas powiększała - dopiero po kilku dniach zaczęła się goić.
Nie wpadłam na to, że to przez to serum. Wcześniej nie zmieniałam kosmetyków, a nawet się niczym nie malowałam. To był jedyny nowy produkt, którego użyłam. Już nawet myślałam, że za dużo pomarańczy zjadłam. Niestety dzisiaj u lekarza dowiedziałam się, że to właśnie to serum mnie uczuliło.
Uczucie okropne. Mówię Wam tragedia, cały czas się drapie, mimo, że nie powinnam. Ale to jest takie uczucie jakby mi ktoś igiełki wbijał w twarz. Powieki swędzą niemiłosiernie. Kąciki oka też jakieś takie lekko wysuszone. No masakraaaa. Piłam już wapno, na oczy kładłam rumianek, smarowałam buzię miodem i nic. Dzisiaj dostałam jakieś tabletki i maść na sterydach (w ciągu dnia przespałam 5 godzin, taka senna byłam - nie wiem czy to efekt tabletek i maści). Jak mi to szybko nie minie to się zadrapie na śmierć. Na dodatek wyszły mi jakieś krostki na czole. Policzki mam lekko czerwone w miejscach gdzie miałam rozszerzone pory. A tydzień temu zauważyłam, że mam lekko napuchnięte te policzki - myślałam, że tylko mi się tak wydaje. Ale nawet sobie nie zdawałam sprawy, że coś się zaczyna dziać.
Nie życzę tego nikomu, tego uczucia nie da się nawet tak opisać. Nie wiem czemu mnie to serum uczuliło :( W nocy spać nie mogę, bo mnie wszystko swędzi. Gorzej, że się nie da tego ukoić :( Wczoraj musiałam się pomalować, żeby wyglądać do ludzi i nałożyłam podkład, żeby nie straszyć ludzi - mówię Wam katorga. Nigdy się tak okropnie nie czułam. Nigdy więcej takich eksperymentów :( Ktoś używał może tego serum i miał podobnie? Czy może nic się nie działo? Ja mu mówię kategorycznie NIE. Mam jedynie nadzieję, że nic się więcej nie będzie działo, bo inaczej czeka mnie bieganie po lekarzach :( Niestety nic więcej o tym serum nie mogę Wam powiedzieć. Jeśli możecie to uważajcie, żeby sobie nie narobić jeszcze gorzej.
Używał ktoś?
Czy tylko mnie tak uczuliło?