Miałam kiedyś dwie limitki z atomizerem po 30ml i od tamtej pory marzyłam o tym zapachu, ale w większej buteleczce z elegancką pompką.
Od producenta:
Arystokratyczny czar, wdzięk i powab. Urocza kompozycja rozpoczyna się uwodzicielskimi nutami drogocennych przypraw. W jej sercu rozkwitają indyjskie jaśminy, aksamitne fiołki i różowe goździki. Olejek wetiwerowy i drewno kaszmirowe stanowią luksusową ramę tego prestiżowego, kunsztownego zapachu.
Pojemność:
50ml
Cena:
135zł
Według mnie jest to zapach obłędny i bardzo kobiecy. Bardzo subtelny, wyrafinowany wręcz uwodzicielski. Ja akurat lubię zapachy intensywne i oryginalne. Szczerze mówiąc nie podchodzą mi te zapachy drogeryjne. Zapach, który ma być czuć na mnie musi być wyjątkowy i niepowtarzalny, taki którego nie da się tak wyczuć na ulicy u co drugiej kobiety. Owszem zapachy ORIFLAME są oblegane i dostępne dla każdego, ale ze wszystkich które ta firma oferuje ja mam może ze dwa ulubione - reszta jest dla mnie taka "nijaka". Nie lubię zapachów bardzo delikatnych których nie czuć. Wiadomo, nie jest to perfuma więc i trwałość nie jest meega zadowalająca, ale jak na moje potrzeby ta perfumowana woda toaletowa jest wystarczająca. Świeży i intrygujący. Ma swój charakter.
Grace to zapach troszkę delikatny, ale swoją wyjątkowością przyciąga. Ma specyficzne nuty zapachowe, które w całości dają niepowtarzalny zapach. Mimo, że pisałam, że lubię zapachy intensywne, które mają jakąś nutę przewodnią to uważam, że ten zapach mogę zaliczyć do tych intensywniejszych. Dodatkowo buteleczka z pompką sprawia, że jest to taki zapach jak dla eleganckiej kobiety z duszą romantyczki :)
Pompka jest bardzo poręczna, nie zacina się. Przy spryskiwaniu leci taka delikatna mgiełka, więc za dużo perfumy nie zmarnujemy. Nic nam nie ucieknie w powietrze.
Składniki są tak dobrane, że żaden z nich nie jest przytłaczający. Wyczuwam w nim najbardziej jaśmin zmieszany z fiołkami. Zapach kojarzy mi się z takim luksusem. Najlepszy na wieczorne wyjścia, randkę - jakby to powiedzieć taki do sukienki. Natomiast ja go mogę używać dzień w dzień i nie ważne czy to będzie do sukienki czy też do zwykłego dresu. Kobieta powinna ładnie pachnieć o każdej porze dnia, nie ważne czy będzie w dresie czy małej czarnej :)
Zakochałam się w tym zapachu od pierwszego powąchania, lubię go czuć na swoim ciele. Działa na moje zmysły ahh :D Najlepiej jeszcze wcześniej posmarować ciało balsamem Grace - dzięki temu zapach dłużej będzie wyczuwalny na ciele.
Trzeba go poczuć, bo tak to ciężko o nim pisać. Nawet mi samej jest ciężko ubrać zapach w słowa i przelać na papier.
Któraś z Was miała przyjemność go używać?
A może nie przypadł komuś do gustu?
A jak Wam się podoba w wersji z pompką?



