Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Perfuma. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Perfuma. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 grudnia 2013

Jeden z moich ulubionych zapachów - GRACE od ORIFLAME

Dzisiaj na tapecie jeden z moich ulubionych zapachów - jest nim GRACE od ORIFLAME.
Miałam kiedyś dwie limitki z atomizerem po 30ml i od tamtej pory marzyłam o tym zapachu, ale w większej buteleczce z elegancką  pompką.

Od producenta:
Arystokratyczny czar, wdzięk i powab. Urocza kompozycja rozpoczyna się uwodzicielskimi nutami drogocennych przypraw. W jej sercu rozkwitają indyjskie jaśminy, aksamitne fiołki i różowe goździki. Olejek wetiwerowy i drewno kaszmirowe stanowią luksusową ramę tego prestiżowego, kunsztownego zapachu.

Pojemność:
50ml

Cena:
135zł

Według mnie jest to zapach obłędny i bardzo kobiecy. Bardzo subtelny, wyrafinowany wręcz uwodzicielski. Ja akurat lubię zapachy intensywne i oryginalne. Szczerze mówiąc nie podchodzą mi te zapachy drogeryjne. Zapach, który ma być czuć na mnie musi być wyjątkowy i niepowtarzalny, taki którego nie da się tak wyczuć na ulicy u co drugiej kobiety. Owszem zapachy ORIFLAME są oblegane i dostępne dla każdego, ale ze wszystkich które ta firma oferuje ja mam może ze dwa ulubione - reszta jest dla mnie taka "nijaka". Nie lubię zapachów bardzo delikatnych których nie czuć. Wiadomo, nie jest to perfuma więc i trwałość nie jest meega zadowalająca, ale jak na moje potrzeby ta perfumowana woda toaletowa jest wystarczająca. Świeży i intrygujący. Ma swój charakter.
Grace to zapach troszkę delikatny, ale swoją wyjątkowością przyciąga. Ma specyficzne nuty zapachowe, które w całości dają niepowtarzalny zapach. Mimo, że pisałam, że lubię zapachy intensywne, które mają jakąś nutę przewodnią to uważam, że ten zapach mogę zaliczyć do tych intensywniejszych. Dodatkowo buteleczka z pompką sprawia, że jest to taki zapach jak dla eleganckiej kobiety z duszą romantyczki :)
Pompka jest bardzo poręczna, nie zacina się. Przy spryskiwaniu leci taka delikatna mgiełka, więc za dużo perfumy nie zmarnujemy. Nic nam nie ucieknie w powietrze. 
Składniki są tak dobrane, że żaden z nich nie  jest przytłaczający. Wyczuwam w nim najbardziej jaśmin zmieszany z fiołkami. Zapach kojarzy mi się z takim luksusem. Najlepszy na wieczorne wyjścia, randkę - jakby to powiedzieć taki do sukienki. Natomiast ja go mogę używać dzień w dzień i nie ważne czy to będzie do sukienki czy też do zwykłego dresu. Kobieta powinna ładnie pachnieć o każdej porze dnia, nie ważne czy będzie w dresie czy małej czarnej :)
Zakochałam się w tym zapachu od pierwszego powąchania, lubię go czuć na swoim ciele. Działa na moje zmysły ahh :D Najlepiej jeszcze wcześniej posmarować ciało balsamem Grace - dzięki temu zapach dłużej będzie wyczuwalny na ciele.

Trzeba go poczuć, bo tak to ciężko o nim pisać. Nawet mi samej jest ciężko ubrać zapach w słowa i przelać na papier.


Któraś z Was miała przyjemność go używać?
A może nie przypadł komuś do gustu?
A jak Wam się podoba w wersji z pompką?




wtorek, 14 lutego 2012

GIORDANI WHITE GOLD PERFUME TUCH - Perfuma w żelu Giordani Gold White

Mam dzisiaj jeszcze coś ciekawego co leżało u mnie już jakiś czas. 
To luksusowa perfuma w żelu. Ma subtelny, tajemniczy i bardzo elegancki zapach - delikatny jaśmin, wiciokrzew na szyprowym tle z piżmem i wanilią wprawiają w rozmarzenie. Mimo że jest dość intensywny to jednak nie jest duszący. Ma konsystencje żelową, szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze ani mokrej ani lepkiej warstwy. Fajny kobiecy gadżet do torebki, aplikuje się go pędzelkiem (to mnie zaskoczyło, bo przy zakupie nie wiedziałam, że to tak będzie wyglądało hmm w sumie to była nowość). Dajemy odrobinkę na skórę i wystarczy tylko wsmarować. A zapach od razu unosi się w powietrzu.  Na skórze utrzymuje  się dość długo, a zapach nie wietrzeje. Kupiłam go w ciemno, gdyż była to chyba jakaś edycja limitowana, na dodatek w promocji. Myślałam, że będę zadowolona, ale w pierwszej chwili stwierdziłam, że to nie zapach dla mnie tylko dla starszych kobiet - jest dość odważny i wylądował gdzieś na półce. 
Dzisiaj szperałam sobie w kosmetykach z ciekawością co ja tam mam...i znalazłam jeszcze buteleczkę zapakowaną w pudełeczku. Otworzyłam, nałożyłam na dłoń i zaczęłam myśleć nad tym zapachem. Stwierdziłam,że przecież mogę go normalnie używać, szkoda żeby się marnował i kurzył na półce :)
Będę go zabierała na większe wyjścia bo ma bardzo ciekawą buteleczkę i szkoda mi go na co dzień... :))

A Wy co o nim sądzicie?
Używałyście kiedyś perfumy w żelu? :)


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...