czwartek, 6 lutego 2014

Bitwa na włosy - czyli rodzina TANGLE TEEZER

Dzisiaj przedstawiam Wam dwie rywalki, jeśli można to tak nazwać - mimo, że pochodzą od jednej matki :)
Bitwa starszej córki z młodszą. Która wygra? Może będzie remis? Kto jest ciekawy?

Jakie mają wady, a jakie zalety?
Czym się różnią, a może nie różnią się w ogóle?
O tym przekonacie się z dalszej części posta :)


Przedstawiam Wam moją zgrabną PANTERĘ i soczystą POMARAŃCZĘ  
czyli Tangle Teezer Compact i Tangle Teezer Original.


Oczywiście dla wyjaśnienia - chociaż pewnie tego nie trzeba już mówić, są to szczotki do włosów na miarę naszych czasów i szanownego facebooka :D
Tak tak, teraz to i szczotki mają dziwne kształty :D


Ładne prawda? Są różne wersje kolorystyczne. 
Moje były zakupione w UK więc dużego wyboru kolorystycznego wtedy w sklepie nie było (chciałam mieć kompaktówkę w owieczki, ale nie było) no więc cóż, lepszy rydz niż nic :)
Mała kosztowała ponad 12f, a duża ponad 10f. 

W celu wyjaśnienia, dla osób, które się nie orientują to kompaktówka jest w panterkę tzn. jest ona zamykana, patent małej zgrabnej szczotuni do torebki, żeby nie połamać ząbków. Duża zaś jest traktowana jako taka domówka. Do torebki nie radzę brać, gdyż jest duża, no i połamiemy zęby. Nawet mając ją w domu, należy ją odkładać igłami do góry. Nie należy jej kłaść odwrotnie gdyż możemy ją połamać i odkształcą się igiełki (czyli musi leżeć tak jak na zdjęciu poniżej).


Podczas użytkowania, zauważyłam, albo tak mi się tylko wydaje, że igły z kompaktówki są nieco słabsze niż z tej dużej. Na początku zaczęłam używać tej małej gdyż lepiej mi leżała w dłoni. Duża wydawała mi się za duża do mojej ręki, a po drugie lepiej mi było czesać się małą gdyż nie mam gęstych, długich i grubych włosów więc ta się idealnie dopasowała. Jednak po dłuższym jej używaniu zauważyłam, że igiełki które są dookoła (od zewnętrznej strony) dziwnie mi się jakoś rozjechały na zewnątrz szczotki. Nie wiem czy to efekt częstego używania? I teraz podczas jej zamykania muszę dokładnie każdą igiełkę poprawiać żeby weszła do środka i nie wystawała. 
 Igiełki na szczotkach są rozmieszczone równomiernie. Występuje ich dwie długości - są krótsze igły i dłuższe. A kto jeszcze używa zwykłych szczotek to wie, że igły tam są jednakowej długości.


Lubie je obie i teraz nie wyobrażam sobie rozczesywania włosów po umyciu zwykłą szczotką. Nie wiem czemu wcześniej nie wpadłam na te szczotki. Zwykłe idą do kosza. Tamte tylko wyrywają włosy, a każde pociągnięciu czuć jak diabli. Nie wierzyłam, że te będą takie idealne. Jednak to prawda, że są to idealne szczotki. Nic nie ciągnie. Doskonale rozczesują włosy, przy okazji masując nasz skalp. Nie zamienię ich na żadne inne. Teraz to tylko takie szczotki będą pieścić moje włosy :)


UWAGA! Duża lubi wyślizgiwać się z dłoni podczas czesania :D

Kto się skusi na Tangle Teezerki?
Macie? Lubicie?


21 komentarzy:

  1. Mój TT ma w ogóle inny kształt niż te dwa :D Bardzo go lubię (moje włosy też), ale wypada mi z łapek dość często :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie one tak lubią wylatywać z rąk :)

      Usuń
  2. Ja mam wersję Salon Elite i odkąd ją tylko mam to czeszę nią włosy każdego dnia, kompaktowa jest na liście zakupów taka sama jak Twoja w panterkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe jak się używa tej Twojej, czy się bardzo różni od tej mojej :)

      Usuń
  3. Mój TT to ta wersja standardowa, ale mam zamiar kupić jeszcze w kompakcie, chociażby dlatego, że chciałabym mieć ją zawsze przy sobie w torebce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie do torebki jest idealna :) niektórzy się dziwią co to takiego :)

      Usuń
  4. Mam ten panterkowy compact i jestem zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. mi sie własnie marzy ten panterkowy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, że panterka będzie brzydka, ale jednak na żywo wygląda lepiej niż na zdjęciach w sklepach internetowych :)

      Usuń
  6. Mam wersję Orginal oraz Compact i dla mnie oby dwie są bardzo dobre i nie wyobrażam sobie funkcjonowania z tylko jedną. W domu używam Orginal (wzór Disco Purple), a w torebce i na wyjazdy zabieram Compact (wzór Shaun The Sheep) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja już też sobie nie wyobrażam życia bez nich :)

      Usuń
  7. U mnie na blogu też pojawiło się takie porównanie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam je,mam obie wersje, a kompaktową też w panterkę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam i uwielbiam ;) sama niedawno o nich pisałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam kompantòwkę i nie narzekam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam identyczną pomarańczkę :) Pisałam o niej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. a ja mam tą, co chciałaś- w owieczki:) nie wiem, jak zwykła, ale kompakt sprawdza się idealnie<3 nie wierzyłam, że szczotka może sprawić tyle radości, dopóki nie spróbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam obie wersje i już nie oddam! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak bym miała troszkę dłuższe włosy od razu bym kupiła tą szczotkę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Komentarze z reklamami albo wpisami typu "obserwuję - zapraszam do mnie", "obserwuj" będą ignorowane i usuwane.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...