czwartek, 6 lutego 2014

Bitwa na włosy - czyli rodzina TANGLE TEEZER

Dzisiaj przedstawiam Wam dwie rywalki, jeśli można to tak nazwać - mimo, że pochodzą od jednej matki :)
Bitwa starszej córki z młodszą. Która wygra? Może będzie remis? Kto jest ciekawy?

Jakie mają wady, a jakie zalety?
Czym się różnią, a może nie różnią się w ogóle?
O tym przekonacie się z dalszej części posta :)


Przedstawiam Wam moją zgrabną PANTERĘ i soczystą POMARAŃCZĘ  
czyli Tangle Teezer Compact i Tangle Teezer Original.


Oczywiście dla wyjaśnienia - chociaż pewnie tego nie trzeba już mówić, są to szczotki do włosów na miarę naszych czasów i szanownego facebooka :D
Tak tak, teraz to i szczotki mają dziwne kształty :D


Ładne prawda? Są różne wersje kolorystyczne. 
Moje były zakupione w UK więc dużego wyboru kolorystycznego wtedy w sklepie nie było (chciałam mieć kompaktówkę w owieczki, ale nie było) no więc cóż, lepszy rydz niż nic :)
Mała kosztowała ponad 12f, a duża ponad 10f. 

W celu wyjaśnienia, dla osób, które się nie orientują to kompaktówka jest w panterkę tzn. jest ona zamykana, patent małej zgrabnej szczotuni do torebki, żeby nie połamać ząbków. Duża zaś jest traktowana jako taka domówka. Do torebki nie radzę brać, gdyż jest duża, no i połamiemy zęby. Nawet mając ją w domu, należy ją odkładać igłami do góry. Nie należy jej kłaść odwrotnie gdyż możemy ją połamać i odkształcą się igiełki (czyli musi leżeć tak jak na zdjęciu poniżej).


Podczas użytkowania, zauważyłam, albo tak mi się tylko wydaje, że igły z kompaktówki są nieco słabsze niż z tej dużej. Na początku zaczęłam używać tej małej gdyż lepiej mi leżała w dłoni. Duża wydawała mi się za duża do mojej ręki, a po drugie lepiej mi było czesać się małą gdyż nie mam gęstych, długich i grubych włosów więc ta się idealnie dopasowała. Jednak po dłuższym jej używaniu zauważyłam, że igiełki które są dookoła (od zewnętrznej strony) dziwnie mi się jakoś rozjechały na zewnątrz szczotki. Nie wiem czy to efekt częstego używania? I teraz podczas jej zamykania muszę dokładnie każdą igiełkę poprawiać żeby weszła do środka i nie wystawała. 
 Igiełki na szczotkach są rozmieszczone równomiernie. Występuje ich dwie długości - są krótsze igły i dłuższe. A kto jeszcze używa zwykłych szczotek to wie, że igły tam są jednakowej długości.


Lubie je obie i teraz nie wyobrażam sobie rozczesywania włosów po umyciu zwykłą szczotką. Nie wiem czemu wcześniej nie wpadłam na te szczotki. Zwykłe idą do kosza. Tamte tylko wyrywają włosy, a każde pociągnięciu czuć jak diabli. Nie wierzyłam, że te będą takie idealne. Jednak to prawda, że są to idealne szczotki. Nic nie ciągnie. Doskonale rozczesują włosy, przy okazji masując nasz skalp. Nie zamienię ich na żadne inne. Teraz to tylko takie szczotki będą pieścić moje włosy :)


UWAGA! Duża lubi wyślizgiwać się z dłoni podczas czesania :D

Kto się skusi na Tangle Teezerki?
Macie? Lubicie?


środa, 5 lutego 2014

2w1 czyli Malinowe rozdanie

Dzisiaj mam dla Was niespodziankę :)
Za kilka dni mój blog obchodzi 2 urodziny - z czego się ogromnie cieszę. Nawet nie zauważyłam, że to tak szybko zleciało :)
Cieszę się, że nadal tu jestem. Może i nie za często, ale zawsze coś dla Was napiszę ;) Mam nadzieję, że mnie nie wyalienujecie z tego środowiska :D


... w marcu Dzień Kobiet, więc postanowiłam połączyć to w całość i z tej okazji mam coś dla Was :)
Drugie urodziny, poniekąd dwa święta, więc i dwie nagrody. 
Mam nadzieję, że z miłą chęcią weźmiecie udział w tym rozdaniu. 


A tutaj zestawy do wyboru:



Aby otrzymać jeden z dwóch zestawów musisz: 
   1. Być publicznym obserwatorem bloga www.malinowyswiat.blogspot.com 
   2. Polubić fanpage Malinowy Świat
   3. Odpowiedzieć w komentarzu na pytanie: Co sprawia, że czujesz się piękna?
   4. Napisz który zestaw wybierasz - 1 lub 2
Możesz również:
    5. Umieścić na swoim blogu post o moim rozdaniu ze zdjęciem i linkiem do mojego rozdania +2pkt
    6. Umieścić baner na pasku bocznym swojego bloga z przekierowaniem na moje rozdanie +1pkt
    7. Udostępnić link z rozdaniem na facebooku +1pkt

  • Rozdanie trwa do 10.03.2014 do północy - wyniki zostaną ogłoszone do 13.03.2014 
  • Rozdanie wyłącznie dla osób pełnoletnich mieszkających na terenie Polski.
  • Wygrywa dwie osoby.
  • Czekam 3 dni od ogłoszenia wyników na zgłoszenie się zwycięzców (wiadomość na maila).
  • Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.). 

                            Wzór formularza zgłoszeniowego:
                                   1. Obserwuję jako:
                                   2. Lubię jako:
                                   3. Odpowiedź na pytanie:
                                   4. Zestaw nr:
                                  5. TAK/NIE Link...
                                  6. TAK/NIE Link...
                                  7. TAK/NIE Link...

Powodzenia ;)

wtorek, 4 lutego 2014

Dzień Kobiet w Przemyślu - 08.03.2014


Dzisiaj przychodzę z propozycją luźnego babskiego spotkania w Przemyślu 
w ramach "DNIA NA OBCASACH"
czyli 
DNIA KOBIET
 08.03.2014



Jesteście chętne na pogaduchy przy lampce wina?

  1. Zgłoszenia przyjmuję do momentu, aż zostanie zapełniona lista. Osoby przyjęte poinformuję mailowo - więc piszcie z aktualnych maili, żeby był łatwy kontakt. Liczba miejsc jest ograniczona. Termin zgłoszeń do 07.02.2014
  2. Chętne osoby proszę o zgłoszenia mailowe malinowyswiat87@gmail.com
  3. Blogerki tylko kosmetyczne. 
  4. W miarę możliwości chciałabym aby osoby były pełnoletnie (jeśli jednak komuś mało brakuje to poproszę o zgodę rodziców).
  5. Miejsce i godzinę podam bliżej terminu spotkania.

Formularz zgłoszenia: 
Tytuł maila: Dzień Kobiet w Przemyślu
W treści:     - Imię i nazwisko 
                           - Adres bloga 
                           - Wiek i miejscowość


Czekam na Wasze zgłoszenia!





poniedziałek, 3 lutego 2014

MissX - moja kolekcja

Moja mała kolekcja lakierów MissX


Uwielbiam je od momentu kiedy pojawiły się w moich zbiorach. Są takie fajniutkie i zgrabniutkie :)
Tutaj możecie zobaczyć lakiery nr 15 i 20
Teraz mam na pazurkach nr 104 czyli taki łosoś i bardzo mi się podoba, niestety pokażę go dopiero jak mi paznokcie bardziej odrosną bo wtedy ładniej lakiery się prezentują, a teraz to nie ma czym się chwalić :)

Możecie je kupić wyłącznie w Drogeriach Sekret Urody (teraz w promocji za 6,90zł).


Jak Wam się podobają?


niedziela, 2 lutego 2014

Rosyjskie nowości stycznia

Dzisiaj chciałam Wam pokazać moje styczniowe nowości.
Trafiły do mnie kosmetyki rosyjskie. Nie są to moje pierwsze bo już wcześniej zaopatrzyłam się w szampon oraz balsam do włosów z których jestem bardzo zadowolona.

Teraz mam do przetestowania takie kosmetyki:
  • Naturalne Błoto z Morza Martwego do ciała przeciwutleniające "Detox",
  • Szampon "Objętość i gładkość",
  • Serum zwężające pory z organicznym olejkiem Manuki.


Macie?
Lubicie?
Kto jest ciekawy tych produktów?

czwartek, 30 stycznia 2014

Wyniki rozdania + informacja

Na początku muszę Wam się przyznać do czegoś i przeprosić te osoby, które czytają mojego bloga często. Ten rok miał być lepszy, a czuję się w nim gorzej niż w tamtym roku, mimo, że to dopiero początek. Miałam pisać mnóstwo notek, a jest odwrotnie. Cały czas sama sobie wymyślam jakieś wymówki by tego nie robić. Jakoś wszystko przestało mnie cieszyć i w ogóle czuję taką stagnację. 
Albo się bardziej rozleniwiłam, albo sama nie wiem co na mnie tak negatywnie wpływa. Muszę coś w końcu z tym zrobić bo się zaczynam dusić w tym wszystkim. Ciągle jakieś afery w blogosferze, każdy na każdego skacze, dosłownie jakby to był mus prowadzenia bloga i wyścig szczurów - kto lepszy, kto ma więcej współprac. Wszystko to zbiera się do kupy i samemu odechciewa się cokolwiek tworzyć. Mimo, że to powinno cieszyć nas samych, bez względu na to co mówią i robią inni. No, ale taki to ma dziwny oddźwięk, że czasami sama się zastanawiam po co prowadzę tego bloga? Ani nie chce się chwalić różnymi rzeczami, nie chce żeby mi ktoś zazdrościł czegoś (nawet nie wiem czego) no bo przecież nie tego, że mam jakiś nowy krem od jakiejś firmy czy szampon bo to trochę denne. Albo oszukiwanie jedna drugą, paczki z kosmetykami niby nowymi, a używanymi - nie wiem po co ta cała maskarada. Każdy chyba chce iść po najniższej linii oporu i się dorobić, nie wiem czego. Przecież prowadzenie bloga powinno nas cieszyć z samego przekazywania różnych informacji, a nie kopania dołków jedna pod drugą. 
Ehh dużo by tu pisać...no dobra koniec moich dywagacji na ten temat w końcu przyszłam do Was z wesołą informacją, a nie smutami :D

Przechodząc do sedna sprawy, chciałabym poinformować wszystkie zainteresowane, że nagrodę w moim rozdaniu w postaci "Odżywki do rzęs Revitalash" otrzymuje:


nika88 
lacquer-maniacs


Dziewczyny serdecznie Wam gratuluję wygranej :* :*
 Czekam na maile od Was 3 dni :)



Dziękuję też pozostałym osobom za wzięcie udziału i życzę powodzenia przy następnym rozdaniu (już wkrótce). 




poniedziałek, 20 stycznia 2014

Prezent -20% na Saszetkę Kokardkę - kto chce?

Dziewczynki mam dla Was fajną wiadomość :)

Pamiętacie jak niedawno pokazywałam Wam mój nowy gadżecik - Saszetkę kokardkę? 
Która z Was jeszcze nie widziała to zapraszam do obejrzenia (klik).

I teraz mam dla Was informację - do końca stycznia możecie kupić saszetkę taniej :)




Kuszę Was ;)
Niedługo Walentynki to może taki prezencik? Co Wy na to? ;)

Mówię Wam warto, super sprawa takie cudo.
Każda z Was ma kilkanaście torebek, a takiej saszetki nie, więc do dzieła dziewczynki ;)
Która z Was się skusi??



czwartek, 9 stycznia 2014

Tusz do rzęs MAX VOLUME Ultra Black Waterproof - ADOS

Dzisiaj troszeczkę o tuszu do rzęs marki ADOS. Jest to mój pierwszy tusz tej marki. Jak wiadomo firma ta oferuje tanie kosmetyki więc byłam ciekawa co ten tusz sobą reprezentuje.

Od producenta:
Fantastyczna maskara, która maksymalnie pogrubia rzęsy zapewniając efekt kruczoczarnych sztucznych rzęs. Dzięki prowitaminie B5 maskara pielęgnuje rzęsy, odżywia je i wzmacnia ich strukturę. Rzęsy odzyskują elastyczność i piękny połysk. Szczoteczka idealnie rozczesuje rzęsy, nie skleja ich i pokrywa tuszem od nasady aż po same końce.
Maskara jest dostępna w kolorze głębokiej czerni i jest wodoodporna.

Cena:
9,10 zł

Dostępność:
Drogeria Uholki


Jak widać jest to zwykły czarny tusz z klasyczną szczoteczką. Niby wodoodporny, niby dający efekt maksymalnego pogrubienia i otulający rzęsy kruczo czarnym kolorem. A czy tak jest przekonacie się sami czytając dalej :)


Moje oko po lewej stronie jest gołe - nie ma ani tuszu ani bazy, moje rzęsy w naturalnej okazałości. Po prawej stronie jest już jedna warstwa tuszu Ados. Jak widać rzęsy są moim zdaniem bardzo wydłużone. Nie są sklejone, ładnie rozdzielone - nie rozczesywałam ich w ogóle. Moim zdaniem ładny efekt. A i jeszcze w rzeczywistości tusz je lekko podkręca - niestety na zdjęciach może aż tak bardzo tego nie widać, ale ja widziałam różnicę.
Co jak co, ale tusz miał być pogrubiający :/ no i co?? Albo ktoś się pomylił, albo nie wiem co jest nie tak. Bo u mnie ten tusz wydłuża i podkręca, a o max pogrubieniu nie ma tu mowy.


Na zdjęciu poniżej możecie zauważyć różnicę. Niestety trzeciego oka nie mam więc na jednym oku już jest jedna warstwa tuszu (po lewej stronie) zaś (po prawej) jest dwie warstwy tuszu. No i powiem Wam, że jedna warstwa prezentuje się o wiele lepiej niż dwie. No ale jak mamy uzyskać pogrubienie kładąc jedna warstwę? Nie ma mowy przy tym tuszu. Dwie warstwy deformują nam rzęsy, do tego sklejają i rzęsy wyglądają jak nóżki pająka.
Wodoodporność hmm no i z tym też jest problem. Położyłam się w dzień na chwilkę spać i nie zmyłam tuszu. Oczywiście czasami oczy mi łzawią no i co się okazało...tusz spłynął mi pod oko i co gorsza oko zaczęło mnie dziwnie piec. Zmyłam oczy i poszłam spać. Na drugi dzień wstałam ze spuchniętym okiem (tym co mnie dzień wcześniej piekło). Nigdy mi się takie coś nie przytrafiło z innym tuszem, mimo, że bywało, że przespałam z nim całą noc (no i nie był wodoodporny tak jak "ponoć"ten).


Za taką niską cenę mogę się pokusić na ten tusz tylko w celu wydłużenia moich rzęs - chociaż swoje naturalne mam długie. 
No ale jeśli miałabym kupować ten tusz w celu pogrubienia i wodoodporności  to mówię mu NIE. No i jeszcze to, że mnie tak dziwnie uczulił :(
Skoro producent gwarantuje pogrubienie i wodoodporność no to niestety ja go tym tuszem nie uzyskam więc nawet te parę groszy szkoda wyrzucać w błoto. A jeśli chodzi o efekt mega czarny rzęs to ja nie widzę różnicy między tym tuszem, a innym czarnym.


Miałyście go?
Jak wrażenia?
Uczulił Was?
A może któraś z Was jest z niego bardzo zadowolona?




Różowa CELIA na policzkach

Dzisiaj mam dla Was mój nowy "Róż do policzków" - Celia. Jeszcze  takiego odcienia w swojej kolekcji nie miałam i powiem Wam, że chyba szukałam takiego od długiego czasu. Poza tym to mój pierwszy produkt tej marki. 

W tej kolekcji jest 6 różnych odcieni - od chłodnego różu do ciepłej brzoskwini.
 Ja mam odcień nr 1 - jest to delikatny, chłodny odcień różu. 
Resztę kolorów możecie sprawdzić tutaj.

Cena:
8,50 zł

Dostępność:

Podoba mi się opakowanie. Przezroczyste wieczko ze srebrną różą nadaje takiego słodkiego wyrazu. Od razu widać że to róż. Bardzo dobrze się go nakłada. Nie tworzy plam, dobrze się rozciera. Pigmentacja też jest dobra. Aż jestem ciekawa reszty kolorów. Ten mi się bardzo podoba. Delikatnie podkreśla policzki. Nie ma w sobie żadnych drobinek. Właśnie takiego matowego koloru szukałam :) 
Jestem z niego bardzo zadowolona.


Musiałam zrobić milion ujęć, żeby było coś widać na zdjęciu. Starałam się jak mogłam, aby uchwycić ten róż na policzku, mam nadzieję, że widzicie cokolwiek? Unikam mojej okropnej mordki na blogu, ale skoro niektóre z Was chciały zobaczyć efekt no to się przemogłam :D



I jak Wam się podoba?
Bo mi bardzo :)
Kto się na niego skusi?


wtorek, 7 stycznia 2014

Olejek łopianowy (przeciwłupieżowy) - Green Pharmacy

Dzisiaj słów kilka o Olejku łopianowym (przeciwłupieżowym).
Recenzja gościnna. Ja łupieżu "odpukać" nie mam więc olejek powędrował do mamy.

Od producenta:
Naturalny olejek łopianowy wzbogacony olejkami z drzewa herbacianego i rozmarynu do włosów z łupieżem i skłonnych do łojotoku. Naturalny olejek łopianowy w połączeniu z naturalnymi olejkami eterycznymi drzewa herbacianego i rozmarynu skutecznie usuwa oznaki łupieżu zwykłego skóry głowy. Dzięki regularnemu stosowaniu olejek wyraźnie wzmacnia osłabione włosy. Olejek przenika głęboko w głąb skóry głowy odżywiając cebulki włosowe, usuwa łojotok i nieprzyjemne odczucia. Włosy stają się zdrowsze i mocniejsze a odpowiednio pielęgnowane dobrze się rozczesują i lepiej układają.

100% natury - 0 % parabenów, bez barwników,  SLS i SLES

Pojemność:
100 ml

Cena:
5,90 zł

Dostępność:
Drogeria Uholki


Opakowanie:
Ciemna półprzezroczysta butelka, widać ile nam jeszcze zostało produktu. Duży otwór, który niestety jest kłopotliwy, bo można przy okazji za dużo porozlewać dookoła. Powinien być dozownik innego typ, mimo, że to jest olejek. Ale mając mokre dłonie przez przypadek możemy wylać wszystko.

Konsystencja, zapach, barwa:
Konsystencja rzadka - typowa dla każdego olejku. Zapach zielarski - apteczny. Ale dość przyjemny, można się przyzwyczaić. Olejek jest barwy lekko żółtej.

Działanie i ocena:
Niestety olejek nie sprawdził się. Efektu zmniejszenia łupieżu niestety nie było widać. Olejek ani nie pomógł, ani nie zaszkodził. Raczej zbędny wydatek mimo, że cena jest bardzo niska. Duży plus, że nie posiada parabenów i jest w 100% naturalny. Niestety w tym przypadku olejek jest zbędny. Jedynie można go zastosować jako takie odświeżenie. Na dłuższą metę jednak nie przynosi oczekiwanych efektów.


Komu pomógł?
Macie jakieś doświadczenia z takimi olejkami?



poniedziałek, 6 stycznia 2014

SCHWARZKOPF - Lotion wygładzająco-prostujący włosy

Jakiś czas temu dostałam od Drogerii Uholki do testów Lotion wygładzająco - prostujący włosy  - Schwarzkopf . Dzisiaj przyszedł czas na opinie.

Od producenta:
Balsam wygładzający z formułą anti-frizz, zapobiegającą mierzwieniu się włosów. Ten dekadencki produkt modeluje i wygładza włosy, ujarzmia niesforne kosmyki i nadaje fryzurze lekki połysk i gładkość. Kremowa, termoochronna formuła zabezpiecza włosy przed działaniem gorącego powietrza suszarki, a dodatek filtrów UV przed promieniami słonecznymi.

Pojemność:
200 ml

Cena:
21,60 zł

Dostępność:
Drogeria Uholki 


Od pewnego czasu szukam preparatu, który wyprostuje mi włosy i nie będę musiała używać każdego dnia prostownicy. Niestety przy moich bardzo cieniutkich włosach i niestety jej małej ilości używanie prostownicyna dłuższą metę grozi mi całkowitym wyłysieniem :D tak tak zacznę kupować peruki :P - żartuję oczywiście.

Kiedyś miałam fluid prostujący do włosów z Joanny z tego co pamiętam i jako tako prostował mi włosy, ale wtedy miałam je długie i końcówki zawsze mi się skręcały - więc i nie byłam wtedy obiektywna.
Teraz przy dość krótkiej fryzurze jak dla mnie (bob) potrzeba mi coś co wyprostuje mi na tyle włosy, że nie będę musiała używać prostownicy. Nie wiem czy to ja nieumiejętnie szukam, czy może faktycznie brak takich produktów w sklepach. Tyle się ochodziłam za jakimś preparatem pomocnym moim włosom i znalazłam może ze 3. Niestety ceny nie powalały, wydać w błoto ponad 20zł to też bez sensu. 
Obok Lotionu got2b przechodziłam dwa razy, ale jakoś zawsze sobie mówiłam, a jeszcze poczekam może znajdę coś innego bo tego nie znam w ogóle, a opinie są różne.
No, ale w końcu lotion sam do mnie trafił - zrządzenie losu. 
Powiem Wam, że się bardzo polubiliśmy. Po pierwsze super zapach - kwiatowo owocowy jak dla mnie i bardzo świeży. Nie czuje się w nim chemicznych, sztucznych rzeczy. Włosy pięknie pachną po nim, co jest najważniejsze. Lubie czuć przyjemny zapach na włosach. Kolejnym plusem jest fakt, że nie obciąża moich włosów i nie skleja. Po kilku godzinach włosy nie wyglądają jak strączki fasoli każdy w inną stronę, no i nie wyglądają jak oblepione olejem. 
Włosy są po nim bardzo miękkie i puszyste w dotyku. Próbowałam go zarówno na suche włosy jak i zaraz po umyciu na mokre. Oba efekty jak dla mnie są zadowalające. Chociaż bardziej wolę użyć go na mokre i potem wysuszyć to co trzeba suszarką, wtedy efekt "prostych" włosów jest trwalszy i ładniej mogę je ułożyć. Włoski są wygładzone i bardzo delikatne w dotyku - wręcz sypiące.
Jeśli chodzi o sprawy techniczne, to jedynie nie podobało mi się to, że na dozowniku nie ma nigdzie żadnej strzałeczki jak go uruchomić. Wiem, że to już takie wymyślanie z mojej strony, ale chyba 5 minut mocowałam się z dozownikiem bo nie wiedziałam jak go doprowadzić do życia :D Próbowałam kręcić w prawo i w lewo i nic. Potem jakoś się udało i dozownik w końcu puścił i niczym żuraw wydłużył swoją szyjkę. Wtedy mogłam przystąpić do testowania :) Konsystencja jest bardzo kremowa, takie mleczko (nie jest tłuste, ani lepkie). Niestety jeśli chodzi o wydajność to tak z 5 pompek potrzeba na moje włosy (oczywiście nie babram całej głowy w tym tylko praktycznie tak od połowy głowy w dół, bo właśnie na tym mi zależy).
Buteleczka jest plastikowa, ładnie wyprofilowana - dobrze trzyma się w dłoni. Design jest na wysokim poziomie, kolorystyka mi się podoba :)

Uważam, że ten produkt jest wart poznania. Polecam każdemu, kto chce wyprostować, ujarzmić swoje włosy, ładnie wygładzić i cieszyć się przyjemnym zapachem przy okazji. Oczywiście nie ma produktu idealnego, ale ten preparat i tak ładnie sobie radzi ze wszystkim. Dla mnie idealny ;)

 Miałyście? Jak wrażenia? 
A może macie jakieś inne preparaty prostujące włoski? 


 

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Kobiecy gadżet - SASZETKA KOKARDA

Dzisiaj gadżetowo - moja nowa nerka/saszetka w kształcie kokardki. Bardzo kobieca.
Od dawna chciałam kupić sobie nerkę, która byłaby dobra do biegania. Niestety w sklepach nie znalazłam takiej, która by mnie zadowoliła. Jestem dość wymagająca i jeśli chcę coś kupić to muszę znaleźć taką rzecz, która mnie zafascynuje - nie lubię kupować na tzw "odwal się". Wszystkie nerki/saszetki są według mnie bardzo męskie - duże, bez kształtu. 
Czemu do tej pory nikt nie wpadł na pomysł zaprojektowania czegoś specjalnie dla kobiet, czegoś nietuzinkowego ??

Aż do teraz :) Młoda projektantka Agnieszka Oleksiewicz wychodzi Nam kobietom naprzeciw.

Przedstawiam Wam cudowną saszetkę w kształcie kokardy. Saszetka posiada dwie kieszonki na  zamek - dzięki temu mamy wszystko uporządkowane. Moja kokardka jest w całości z zamszu, a środek wyścielony jest różowym satynowym materiałem. 

W takim wydaniu kokardka może mieć duże zastosowanie. Mogę ją ubrać na dyskotekę i nie muszę się zastanawiać co zrobić z torebką. Telefon, portfelik, klucze i inne kobiece drobiazgi z pewnością zmieszczą się w obie kieszonki :) no i obie ręce mam wolne. Super gadżet do biegania, pasuje nawet do dresów. Można czuć się stylowo i wygodnie. Saszetka posiada regulowany pasek, więc z pewnością pasuje na każdego.

Saszetka Kokarda zamszowa - Agnieszka Oleksiewicz Fashion

Saszetka Kokarda jest kobiecą formą nerki. Jest ozdobą i torebką w jednym. Dzięki oddzielnym kieszonkom rzeczy w torebce są uporządkowane i wszystko można szybko odnaleźć. Saszetka sprawdza się zawsze kiedy potrzebujesz mieć obie ręce wolne. Jest idealna zarówno na sport, spacer i imprezę. Długość wejścia do każdej kieszonki 13 cm. Mieści się telefon o długości 13 cm. Całkowita długość zamka to 30 cm. Saszetka Kokarda została zrobiona z największą starannością w Polsce.
Saszetka Kokarda jest produktem chronionym prawnie.

Saszetkę możecie zamówić osobiście od projektantki Agnieszki Oleksiewicz albo zamówić na stronie DAWANDA.


Polecam taką saszetkę każdej kobiecie. Oczywiście macie do wyboru saszetki również z innego materiału - kwestia gustu. Ja się skuszę za jakiś czas jeszcze na skórę :)



I jak Wam się podoba? Bo mi bardzo.
Teraz dyskoteki, siłownie czy spacery nie są mi straszne.



niedziela, 29 grudnia 2013

Jeden z moich ulubionych zapachów - GRACE od ORIFLAME

Dzisiaj na tapecie jeden z moich ulubionych zapachów - jest nim GRACE od ORIFLAME.
Miałam kiedyś dwie limitki z atomizerem po 30ml i od tamtej pory marzyłam o tym zapachu, ale w większej buteleczce z elegancką  pompką.

Od producenta:
Arystokratyczny czar, wdzięk i powab. Urocza kompozycja rozpoczyna się uwodzicielskimi nutami drogocennych przypraw. W jej sercu rozkwitają indyjskie jaśminy, aksamitne fiołki i różowe goździki. Olejek wetiwerowy i drewno kaszmirowe stanowią luksusową ramę tego prestiżowego, kunsztownego zapachu.

Pojemność:
50ml

Cena:
135zł

Według mnie jest to zapach obłędny i bardzo kobiecy. Bardzo subtelny, wyrafinowany wręcz uwodzicielski. Ja akurat lubię zapachy intensywne i oryginalne. Szczerze mówiąc nie podchodzą mi te zapachy drogeryjne. Zapach, który ma być czuć na mnie musi być wyjątkowy i niepowtarzalny, taki którego nie da się tak wyczuć na ulicy u co drugiej kobiety. Owszem zapachy ORIFLAME są oblegane i dostępne dla każdego, ale ze wszystkich które ta firma oferuje ja mam może ze dwa ulubione - reszta jest dla mnie taka "nijaka". Nie lubię zapachów bardzo delikatnych których nie czuć. Wiadomo, nie jest to perfuma więc i trwałość nie jest meega zadowalająca, ale jak na moje potrzeby ta perfumowana woda toaletowa jest wystarczająca. Świeży i intrygujący. Ma swój charakter.
Grace to zapach troszkę delikatny, ale swoją wyjątkowością przyciąga. Ma specyficzne nuty zapachowe, które w całości dają niepowtarzalny zapach. Mimo, że pisałam, że lubię zapachy intensywne, które mają jakąś nutę przewodnią to uważam, że ten zapach mogę zaliczyć do tych intensywniejszych. Dodatkowo buteleczka z pompką sprawia, że jest to taki zapach jak dla eleganckiej kobiety z duszą romantyczki :)
Pompka jest bardzo poręczna, nie zacina się. Przy spryskiwaniu leci taka delikatna mgiełka, więc za dużo perfumy nie zmarnujemy. Nic nam nie ucieknie w powietrze. 
Składniki są tak dobrane, że żaden z nich nie  jest przytłaczający. Wyczuwam w nim najbardziej jaśmin zmieszany z fiołkami. Zapach kojarzy mi się z takim luksusem. Najlepszy na wieczorne wyjścia, randkę - jakby to powiedzieć taki do sukienki. Natomiast ja go mogę używać dzień w dzień i nie ważne czy to będzie do sukienki czy też do zwykłego dresu. Kobieta powinna ładnie pachnieć o każdej porze dnia, nie ważne czy będzie w dresie czy małej czarnej :)
Zakochałam się w tym zapachu od pierwszego powąchania, lubię go czuć na swoim ciele. Działa na moje zmysły ahh :D Najlepiej jeszcze wcześniej posmarować ciało balsamem Grace - dzięki temu zapach dłużej będzie wyczuwalny na ciele.

Trzeba go poczuć, bo tak to ciężko o nim pisać. Nawet mi samej jest ciężko ubrać zapach w słowa i przelać na papier.


Któraś z Was miała przyjemność go używać?
A może nie przypadł komuś do gustu?
A jak Wam się podoba w wersji z pompką?




sobota, 28 grudnia 2013

Prezenty, prezenciki i inne ciekawostki grudnia


W tym roku byłam grzeczna :) i pod choinką znalazłam fajne rzeczy.
Ktoś tu chyba chce żebym zaczęła piec :D


 A to moja grudniowa kolekcja książek.
Jest co czytać :)


No i reszta moich grudniowych ciekawostek.


Czas na przepisanie sobie wszystkich ciekawych przepisów :)


Mój "Nowy" przydatny gadżet :)



Moja wygrana w konkursie :)
Teraz już mam wszystko - można ćwiczyć. Jest motywacja :)


Na zakończenie mój nowy kalendarz na 2014 Rok :)  Trzeba zacząć go zapisywać :D
Uwielbiam mieć wszystko w jednym miejscu zapisane (pedantyzm :D )



Buziaczki :* :*
Malinka


środa, 25 grudnia 2013

Świąteczno - Noworoczne Rozdanie!


Święta dobiegają końca, a Nowy Rok przed Nami więc mam dla Was prezent. Jest nim odżywka do rzęs RevitaLash - otrzyma ją ode mnie aż dwie osoby.


Aby otrzymać odżywkę do rzęs RevitaLash musisz: 

   1. Być publicznym obserwatorem bloga www.malinowyswiat.blogspot.com 
   2. Polubić fan page Malinowy Świat i RevitaLash 
   3. Odpowiedzieć w komentarzu na pytanie: Jakie jest Twoje postanowienie noworoczne lub co byś chciał/ła zmienić w swoim życiu w Nowym Roku? 

Możesz również:
    4. Umieścić na swoim blogu post o moim rozdaniu ze zdjęciem i linkiem do mojego rozdania +2pkt
    5. Umieścić baner na pasku bocznym swojego bloga z przekierowaniem na moje rozdanie +1pkt
    6. Udostępnić link z rozdaniem na facebooku +1pkt

Wzór formularza zgłoszeniowego:
1. Obserwuję jako:
2. Lubię jako:
3. Odpowiedź na pytanie:
4. TAK/NIE Link...
5. TAK/NIE Link...
6. TAK/NIE Link...

  • Rozdanie trwa do 28.01.2014 do północy - wyniki zostaną ogłoszone do 31.01.2014 
  • Rozdanie wyłącznie dla osób pełnoletnich mieszkających na terenie Polski.
  • Wygrywa dwie osoby.
  • Czekam 3 dni od ogłoszenia wyników na zgłoszenie się zwycięzców (wiadomość na maila).
  • Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).

Powodzenia ;)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...